Zobaczyłam....... Emmę w samym ręczniku!
- Emma?! W samym......- przerwała mi i zamknęła drzwi na klucz.
- Nie rycz tak! - syknęła. - Opowiem ci potem!
- Dobra, dobra spokojnie . - poruszałam znacząco brwiami.
- Zmykam! - powiedziała po czym puściła mi oczko. I tyle ją widziałam. Gdy już ubrałam się w wcześniej wybrane ubrania, zauważyłam Harry'ego śpiącego na kanapie. Wyglądał tak słodko. Bez namysłu wskoczyłam do niego i złapałam ręke. Spał jak zabity ale czułam, że momentalnie ją ściska . Wtuliłam się w Jego nagi tors i zasnęłam.
" Oczami Harry'ego "
Gdy się obudziłem zauważyłem Elizabeth śpiąca obok mnie. Nie mogłem się opanować i musiałem dać jej buziaka. Od razu się obudziła i dała mi słodkiego całusa na co ja mruknąłem cicho i przyciągnąlem do siebie.
- Może tak byś się przywitała? - szepnąłem jej do ust i wpiłem się w nie. Nie stawiała oporu i podobało mi się to. Zacząłem całować po szyi i ramionach. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Otworzę kochanie. - powiedziałem i ubrałem bluzkę.
- Dzień dobry! Pan Styles? - ciągnęła starsza pani po pięćdziesiątce. - Tak, i Pani Dipp - wyszczerzyłem się, po czym zauważyłem, że po wymówieniu nazwiska mojej księżniczki, spadł jej uśmiech na twarzy.
- Jestem waszą nową sąsiadką - z wyglądu starsza pani wydawała się miła. W jednej ręce trzymała ciasto a w drugiej kwiatki.
- Kochanie! - zawołałem. - mamy gościa!
- Oj, tak wcześnie rano? - zapytała i zamarła w drzwiach.
- To ty! Osz ty suko! Jak mogłaś?!
- Ej, co to ma znaczyć?! Nie odzywaj się tak do mojej księżniczki! I o co do cholery jasnej chodzi?
- Później ci powiem. A ty lepiej wynoś się stąd! - powiedziała już spokojniej za to oschle i bezczelnie. Kurcze, podnieca mnie coraz bardziej. Przygryzłem nerwowo wargę. El zamknęła drzwi przed nosem tej baby .
- Ej powiesz mi wreszcie kto to jest?! - wtrąciłem. W końcu mieszkamy razem. Znaczy...Nie no
..ten, chwilowo.
- To.... mama mojego.... byłego. - wydusiła z siebie i uroniła pojedyńczą łzę.
- Ej, kotku. Przepraszam za to.
- Musimy porozmawiać. - powiedziała stanowczo ale i tak widziałem w jej oczach ból i smutek. Ja również bałem się.
- Co jest? - zapytałem.
Sorki bo w tym Babo. .... . To Hazza mówi i nie zrobilam myślnika ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny ;) Czekam na następny ;))
OdpowiedzUsuńI tak najlepsze :)))
OdpowiedzUsuń